Uzdrowiska w Polsce – inaczej (1) Ciechocinek

Celem dokładnego poznania mapy Polski pod kątem podreperowania naszego zdrowia, w dniu dzisiejszym rozpoczynamy cykl, który zatytułowaliśmy – „Uzdrowiska w Polsce – inaczej”. Postaram się Wam pokazać okiem turysty, mówiąc o rzeczach innych niż w oficjalnych folderach, czasem śmiesznych, ciekawych, a czasem trudnych wszystkie te miejsca, w liczbie 47, które określamy mianem uzdrowiska. Czy wszyscy wiemy, jakie miejsca możemy nazwać uzdrowiskiem? Z pomocą przychodzi nam tutaj Ustawa z dnia 28 lipca 2005 roku o lecznictwie uzdrowiskowym, uzdrowiskach i obszarach ochrony uzdrowiskowej oraz o gminnych uzdrowiskach, zgodnie z którą uzdrowisko to nic innego jak obszar, gdzie jest prowadzone lecznictwo uzdrowiskowe, wydzielony w celu wykorzystania i ochrony znajdujących się tam naturalnych surowców leczniczych. Mając już pełną jasność, ruszamy by odwiedzić te wspaniałe miejscowości.  

Postanowiłem rozpocząć od Perły uzdrowisk polskich, jednego z najsłynniejszych uzdrowisk w Polsce, a mianowicie Ciechocinka. Historia tego kujawskiego uzdrowiska sięga XIII wieku, ale datą przełomową zdaje się być rok 1836, kiedy w miejscowym zajeździe zainstalowano 4 miedziane wanny lecznicze, a z solankowych kąpieli skorzystało pierwszych 120 osób. Od tego czasu następuje rozwój. rośnie sława i popularność Ciechocinka nie tylko na mapie polskich uzdrowisk.

Ciechocinek to nie tylko uzdrowisko i kojarzone z takim miejscem sanatoria i domy uzdrowiskowe. To także miejsce wielu atrakcji, z których najważniejsze to:

1/ Tężnie, do tego stopnia kojarzone z Ciechocinkiem, że mówiąc Ciechocinek myślisz tężnie, odpowie ten, kto chociaż raz odwiedził to miasteczko. Tężnie to największa w Europie i unikatowa na skalę europejską konstrukcja drewniana do odparowywania wody z solanki. Zaprojektowane przez profesora Akademii Górniczej w Kielcach Pana Jakuba Graffa trzy budowle o podstawie składającej się z około 7000 tysięcy!!!!!! wbitych w ziemię pali dębowych i umieszczonych na nich drewnianej konstrukcji wypełnionej tarniną, po której spływa pompowana ze źródła nr 11 – czyli popularnej fontanny Grzybek – woda solankowa. Woda ta pod wpływem słońca i wiatru paruje, tworząc wyjątkowe, naturalne, bogate w jod inhalatorium.

2/ Wspomniana fontanna „Grzybek”, nieodłączny atrybut Ciechocinka. Podobnie jak słynne tężnie, tworzy wokół siebie bogate w cząsteczki jodu powietrze, które nie tylko daje zdrowy mikroklimat, ale sprzyja spotkaniom i przyjętym powszechnie w jej okolicy schadzkom.

3/ Będąc w Ciechocinku nie sposób nie odwiedzić i nacieszyć się urokami Parku Zdrojowego, gdzie dodatkowo mieści się jeden z najstarszych budynków Ciechocinka, a mianowicie Pijalnia Wód Mineralnych, z kawiarnią i salą koncertową. W tymże Parku, w wybudowanej w stylu zakopiańskim w 1909 roku Muszli Koncertowej, mamy przyjemność zobaczyć, a także posłuchać występów podczas licznych koncertów i festiwali.

4/ Ciechocinek to miasto kwiatów, które dosłownie widać i czuć wszędzie. Z kwiatami łączy się kolejne miejsce nierozerwalnie związany z tym miejscem, a mianowicie słynny zegar kwiatowy. Zegar ten oraz wszechobecne dywany kwiatowe, to znak firmowy Ciechocinka. Każdego roku zmieniające się kompozycje przyciągają nie tylko turystów, ale także znikające z naszego krajobrazu motyle i pożyteczne pszczoły.

5/ Warzelnie soli podobnie jak tężnie to unikatowe zabytkowe budowle. W niewykorzystywanej w chwili obecnej do produkcji części warzelni stworzono muzeum, gdzie możemy poznać nie tylko historię warzelnictwa, ale także początki działalności uzdrowiskowej w Ciechocinku.

6/ Uzdrowisko to to także niedawno odrestaurowany Dworek Prezydencki, czy położona niedaleko dworku przepiękna, jedyna tego typu budowla w Europie, zaprojektowana w stylu zauralskim, polowa Cerkiew pw. Św. Michała Archanioła.

7/ Po zwiedzaniu atrakcji, nie zapominając o Ciechocińskim Deptaku Sław z tabliczkami miedzy innymi Ireny Szewińskiej i Maryli Rodowicz, warto wraz z dziećmi udać się do okazałego Wodnego placu zabaw dla dzieci, mieszczącego się w bezpośrednim sąsiedztwie tężni.

Ciechocinek to miasteczko, które darzę wielkim osobistym sentymentem, kojarzy mi się z pierwszymi zapamiętanymi przeze mnie wczasami rodzinnymi, niezapomnianym smakiem lodów spożywanych wśród cudownego zapachu kwiatów. Ile z tego pozostało do dziś. Powiem szczerze bardzo wiele. Nie ma co prawda bliskiej mojemu sercu pewnej restauracji, gdzie wielokrotnie, podczas kolejnych wizyt spożywałem wspaniałe golonko, ale powstała w to miejsce przyjemna gastronomia, uzupełniona dostosowanym do potrzeb  i wymagań każdego zapleczem noclegowym. Urok tego miejsca podkreślają knajpki z muzyką na żywo i oczywiście słynne na całą okolicę dancingi. Miasto jest coraz piękniejsze, szkoda tylko że niszczeje i nie służy mieszkańcom i turystom, zapamiętany przeze mnie od pierwszego pobytu, piękny dworzec kolejowy. Tym samym polecam to go, jako miejsce warte poświęcenia przynajmniej kilkudniowego urlopu, a kto raz tutaj dotrze, zapewniam będzie wracał tutaj wielokrotnie. Do zobaczenia zatem na deptaku w Ciechocinku.